Nazwa użytkownika:

Hasło:

Autor Wątek: Fate/Stay Night  (Przeczytany 666 razy)

Offline Shaw

  • Władca lasu
  • Drzewiec
  • Wiadomości: 2465
  • Reputacja: 22
    • Status GG
    • Dark Forest
  • Imię: Adrian
  • Skąd: Szczecin
Fate/Stay Night
« dnia: Grudzień 04, 2009, 22:30:15 »
Fate/Stay Night jest to anime stworzone niby na podstawie gry... aczkolwiek nie miałem okazji w nią grać, jednak anime mi się bardzo spodobało. Składa się ono z 24 odcinków i akcja anime rozgrywa się w mniej więcej teraźniejszości w Japonii. Co kilka lat wybucha wojna o Święty Graal, nie jest to jednak otwarta batalia... raczej dzieje się to tylko w obrębie tym zainteresowanych, do każdej wojny o Święty Graal wybierana jest 7 osób posiadających jakieś zdolności magiczne, każdy z nich przywołuje swojego Sługę, który jest przydzielany mu losowo. Każdy sługa jest postacią która kiedyś na prawdę istniał lub prawdopodobnie istniała (tzn mity lub legendy)... no i jeszcze jest jeden sługa który istniał tylko w świecie tego anime, ale nie będę zdradzać szczegółów żeby nie popsuć zabawy ewentualnym chętnym do obejrzenia go. Wojna ta polega, na pokonaniu innych mistrzów, bądź ich sługi. Kiedy ginie mistrz sługa również umieram jednak, kiedy ginie sługa, mistrz żyje dalej. No więc Głównym bohaterem jest na początku niczego nie świadomy Shir? Emiya, o raczej małych zdolnościach magicznych, polegających głównie na wzmacnianiu przedmiotów, pewnej nocy nie wiedząc jeszcze o tym że został wybrany do wojny Świętego Graala widzi walczących ze sobą dwóch "Sługów", którzy rozpoznają w nim uczestnika wojny i jeden z nich wyrusza za nim w pościg... ratuje go Szermierz - jego własny sługa, niedługo potem Shiro dowiaduje się w czym uczestniczy.

Ogólnie dla mnie świetne anime, sporo akcji i nie tylko, trochę "inteligentnych" dialogów i potrafi dać do myślenia jeżeli ktoś chce poznać kim naprawdę byli Ci słudzy... choć Szermierz ma inną płeć niż jej historyczny odpowiednik.

No i po avatarze to wiem że chociaż jedna osoba z forum to anime oglądała... wiec mam nadzieje że temat nie będzie stał pusty. Hehe...

"Mózg okryty jest twardą skorupą z kości, trudną do złamania,
ale bezbronną wobec tego co zżera go od środka."

Luna

  • Gość
Odp: Fate/Stay Night
« Odpowiedź #1 dnia: Grudzień 04, 2009, 23:03:23 »
Ja to oglądałam ;3

   Jak na moje relacje Saber z jej "zleceniodawcą" (hahaha bo nie pamiętam jak mu tam było), były dość 'chore'. Denerwowały mnie dziwne wspomnienia sług, chociaż dodawały jakby tego smaczku do całej potrawki. Rozumiem wspomnienia Saber, ale Archera i Herkulesa mogli sobie darować. Fabuła po jakimś czasie stała się nudna i tak jakby prowadzona 'na siłę'.

  Ogólnie anime ma bardzo fajną kreskę, fabuła też nie jest taka jakaś najgorsza. Nawet warte polecenia.

W skali 1-10 oceniam to na 7.

Offline Mia

  • Łowca
  • Wiadomości: 1715
  • Reputacja: 24
    • Yeah!
Odp: Fate/Stay Night
« Odpowiedź #2 dnia: Grudzień 05, 2009, 12:37:06 »
Pamiętam, że kiedyś męczyłam 'Fate/Stay Night', ale to raczej ono zmęczyło mnie. Przerwałam w połowie. Nie kumam, czym wszyscy tak się zachwycają. Mnie to anime strasznie nudziło. Planuję drugie podejście, ale jeśli do niego dojdzie to dopiero za jakiś czas.
Nie rozumiem ludzi, którzy nie hodują jednorożców.

Offline Shaw

  • Władca lasu
  • Drzewiec
  • Wiadomości: 2465
  • Reputacja: 22
    • Status GG
    • Dark Forest
  • Imię: Adrian
  • Skąd: Szczecin
Odp: Fate/Stay Night
« Odpowiedź #3 dnia: Grudzień 10, 2009, 22:08:59 »
Cytat: Mia
Pamiętam, że kiedyś męczyłam 'Fate/Stay Night', ale to raczej ono zmęczyło mnie. Przerwałam w połowie. Nie kumam, czym wszyscy tak się zachwycają. Mnie to anime strasznie nudziło. Planuję drugie podejście, ale jeśli do niego dojdzie to dopiero za jakiś czas.
Hmm... nie wiem czy skoro wtedy Ci się nie podobało, to teraz nagle Ci się spodoba, może uda Ci się obejrzeć do końca, ale przekonać do niego to raczej nie.
Czym się zachwycam? Podoba mi się fabuła i to że każdy z tych "sług" ma jakąś przeszłość której można się doszukiwać i kombinować z tym. Tak trochę daje do myślenia.

Cytat: Luna
Denerwowały mnie dziwne wspomnienia sług, chociaż dodawały jakby tego smaczku do całej potrawki.
Jak pisałem wcześniej te wspomnienia sług były jednym z najbardziej podobających mi się elementów w anime. Dodają smaczku do potrawy? Hmm... można tak to ująć... coś jak chmiel w piwie. Hehe...

Cytat: Luna
Rozumiem wspomnienia Saber, ale Archera i Herkulesa mogli sobie darować. Fabuła po jakimś czasie stała się nudna i tak jakby prowadzona 'na siłę'.
Wspomnienia Saber były wałkowane przez całą serie dlatego też one są proste i zrozumiałem. Herkules... no cóż... z nim to w sumie problemów nie było, ale te "wspomnienia" rzeczywiście były dziwne. Co do Archera, był on najciekawszą postacią i dość ciężką do zrozumienia. W sumie to jest jedyną postacią która związku z mitami i legendami niema. Jak kiedyś oglądałem Fate/Stay Night to właśnie nad Archerem się zastanawiałem i ktoś walnął że to Hefajstos bo skojarzył z pewną sceną podczas walki w "jego świecie". [spoiler]A to tak naprawdę jest Shir? tzn główny bohater, chcący sobie samemu uświadomić głupotę swojej dawnej ideologi.[/spoiler] Ogólnie całkiem poryte, ale moim zdaniem bardzo ciekawe.

"Mózg okryty jest twardą skorupą z kości, trudną do złamania,
ale bezbronną wobec tego co zżera go od środka."

Offline Wasamir

  • Kumpel Zająca
  • Wiadomości: 198
  • Reputacja: 10
  • Lubię placki.
  • Imię: Edwin
  • Skąd: Szczecin
Odp: Fate/Stay Night
« Odpowiedź #4 dnia: Grudzień 17, 2009, 17:56:57 »
No i po avatarze to wiem że chociaż jedna osoba z forum to anime oglądała... wiec mam nadzieje że temat nie będzie stał pusty. Hehe...

Rozumiem, że chodzi o mnie :) No to skoro zostałem wywołany do tablicy, to coś wypadałoby napisać.

Zacznę od tego, że oglądałem F/SN dosyć dawno (z dwa lata temu) i teraz na pewno spojrzałbym na nie trochę inaczej. Wtedy byłem nim zachwycony, podobało mi się wszystko, od fabuły, poprzez dialogi na emocjonujących scenach walki skończywszy. Wątek miłosny również był niezłą gratką dla takiego zakompleksionego nastolatka jakim wówczas byłem ;D Tak więc w czasach kiedy oglądałem to anime uważałem je za najlepsze jakie kiedykolwiek widziałem (bo w ogóle mało ich wtedy było... ).

Teraz sytuacja trochę się zmieniła, widziałem nieco więcej, wymaganie też mam inne. Obraz F/SN w mojej głowie już na pewno nie jest tak wyidealizowany, chociaż nadal sądzę, że to czołówka obejrzanych przeze mnie anime. Muszę przyznać, że czasami było nudno no i przewidywalna końcówka to też minus.

Myślę że to takie 8/10, z sentymentu do moich licealnych preferencji może nawet 9.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 17, 2009, 17:58:28 wysłana przez Wasamir »
Niewiedza nie jest usprawiedliwieniem dla nieprzemyślanych działań.